Tabu vol.2

Dlaczego ja?! To pytanie zadaje sobie wielu właścicieli za każdym razem, gdy ich pies po pochłonięciu kupy przybiega by dać soczystego buziaka ukochanemu człowiekowi.

Najlepsze są kupy końskie – w lecie ciepłe pączusie, w zimie wyborne lody. Mamy również kupy kocie – wspaniałe landrynki, szczególnie doceniane przez psy mieszkające w domu, w którym rezyduje jego kotowatość i codziennie dostarcza świeże rarytasy. Kolejne w rankingu są papierzaki, tu i ówdzie porzucane przez posiadających przez większą część życia mglisty stan umysły miłośników czworonogów.

Zatem, dlaczego Ty?

1. Problemy zdrowotne.

Często, psy jedzące kupę cierpią na dolegliwośći ze strony układu pokarmowego. Może to być m.in. niewydolność trzustki, brak enzymów czy złe wchłanianie pokarmu w jelitach. Również pasożyty mogą powodować takie zachowanie. Jedząc bliżej niezidentyfikowane odchody, pies może nabawić się robaków lub choroby od zwierzęcia, które je po sobie zostawiło. Dlatego, warto raz na jakiś czas zbadać swojego czworołapa na obecność pasożytów. Jeśli zauważycie niepokojące objawy mogące wskazywać na problemy z układem trawiennym lub na chorobę in general, koniecznie zgłoście się do weterynarza i nie zapomnijcie mu powiedzieć, że Wasz pies zjada kupy.

2. Dieta.

Psy, które mają monotonną dietę i całe życie jedzą tę samą suchą karmę mogą mieć niedobory składników mineralnych i dobrych bakterii w swoich brzuszkach. Dlatego, próbują dostarczyć ich sobie na własną łapę. Ponoć odchody królików są bardzo bogate w enzymy trawienne i witaminy z grupy B, więc nawet psy, które na co dzień nie tykają kup, mogą się zachwycić odchodami długoucha. Poza tym, zjedzenie kupy, mimo iż jest ona podobna w barwie do karmy, jest zawsze jakimś urozmaiceniem nudnego jedzenia.

Z doświadczenia mojego i znanych mi osób wiem, że u psów będących na BARFie problem ten występuje dużo rzadziej lub nie ma go wcale. Wynika to prawdopodobnie z tego, że taka dieta jest bardzo urozmaicona, wraz ze żwaczami dostarcza odpowiednich bakterii do żołądka, a nawet jeśli pies zje jakąś zanieczyszczoną kupę, dzięki wysokiej kwasowości soków żołądkowych, wszystko złe ginie zanim wyrządzi psu krzywdę.

3. Zaburzenia behawioralne.

Znerwicowane i zestresowane psy mogą zjadać swoje odchody. Robią to również psy, które były karane przez właściciela za załatwienie się w nieodpowiednim miejscu. Wolą szybko po sobie „posprzątać” zamiast dostać po głowie.

Często problem ten mają również psy, które w jakimś okresie swojego życia były niedożywione.

4. Relikt przeszłości.

Zanim psy zostały udomowione były oportunistami – oprócz tego, co upolowały, żywiły się odpadkami z naszych domostw, padliną, i wszystkim co się napatoczyło. Często jadły również odchody innych zwierząt. Zatem, jeśli Twój pies zjada kupy, poniekąd powinieneś się cieszyć, ponieważ jest to oznaka, że odzywa się w nim jego prehistoryczny przodek :P

Szczeniaczki mogą jeść kupy, ponieważ obserwują matkę, która na początku ich życia dba w ten sposób o ich higienę. Na szczęście, większość przestaje, gdy spotka się ze swoim mózgiem ;)

5. Ambrozja.

Jak bardzo byśmy się z tym nie zgadzali, i jak bardzo merytorycznie byśmy się nie starali tego psu wybić z głowy, kupa jest po prostu PYSZNA. To tak jak dla nas czekolada, czy paczka ukochanych chipsów. Sorry, Winnetou.

Co z tym zrobić?

Po pierwsze, spokojnie. Na pewno jest wiele głupszych rzeczy, które robią Wasze psy i którymi powinniście się przejmować. Biegnąc do psa i drąc się w niebogłosy sprawicie, że połknie on zdobycz jeszcze szybciej (a wszyscy wiemy, że szybkie jedzenie szkodzi żołądkowi) lub zacznie z nią uciekać dopóki nie dasz mu spokojnie dokończyć. Na pewno udajcie się do weta, żeby sprawdzić, czy zdrowotnie z Waszym psem jest wszystko w porządku. Ponadto, nauczcie go wymieniać się z Wami na komendę. Jeśli pies będzie znał komendę (np. „daj”) i będzie wiedział, że jesteś fair i ZAWSZE za to, co ma w pysku dostanie coś w zamian, przestanie od Was uciekać i będzie porzucał kupę. W tym przypadku będziecie potrzebować na wymianę czegoś, co swą wspaniałością i blaskiem przyćmi wspaniałość kupy. Jeśli Wasz pies ma poważny problem behawioralny, udajcie się do specjalisty. Temu na prawdę da się zaradzić i są ludzie, którzy świetnie się na tym znają.

I tak w telegraficznym skrócie poruszyłam temat, który nie jest tematem łatwym, ale za to bardzo szeroko znanym w psim światku. Jeśli macie uwagi, co do tekstu, dajcie znać, chętnie coś zmienię lub dopiszę. Jeśli macie swoje dobre sposoby na radzenie sobie z tym problemem, podzielcie się nimi w komentarzach.

Także spokojnie, mały łakoć raz na jakiś czas jeszcze nikogo nie zabił ;)

Mag!

P.S.