Y, czyli o szelkach na charcią klatę

Dziś o szelkach.

Czytajcie do końca, bo tam znajdziecie update z opisem najnowszych najczadowszych szelek ;)

Istnieją miliony różnych rodzajów szelek, więc myślę, że praktycznie każda rasa jest w stanie dobrać dla siebie coś odpowiedniego. My przetestowaliśmy kilka i w końcu udało nam się trafić na te, które wg nas, najlepiej sprawdzają się na charciej klacie. A nie jest to takie oczywiste.

Wybierając szelki, należy zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

  • muszą być dopasowane tak, by nie przekręcały się, gdy pies się porusza. Najdokładniej można dopasować szelki robione na zamówienie. Kupując te gotowe, dobrze by miały regulację obwodu dookoła klatki, pasków idących od mostka do kłębu, jak i długości paska przechodzącego między przednimi łapami. W ogóle im więcej możliwości regulacji, tym lepiej.
  • pasek okalający klatkę piersiową musi być na tyle daleko od łokci, by nie wrzynał się w pachy.
  • pasek na mostku przyjmuje cały nacisk, więc nie może przesuwać się do góry, ponieważ wtedy role mostka przejmuje szyja, ani na boki, gdyż będzie uciskał miękkie okolice mostka.
  • w przypadku psów krótkowłosych, ważne jest podszycie szelek. Musi być na tyle przyjazne, by nie obcierały delikatnej skóry psa i chwytne, by szelki się nie ślizgały.

Poniżej krótki opis tych modeli, które statystycznie najczęściej spotykamy na mijanych psach.

STEP IN

Te szelki w swojej idei mają się łatwo zakładać. Pies wchodzi obiema łapami w dziurki i bzium zapinamy je na łopatkach. Proste? Bardzo. Ale… nie do końca. Są psy, które nie lubią, gdy wsadza się im łapy w różne dziwne miejsca. Ponadto, ruszają się na psie: gdy idzie przed nami zapięcie na łopatkach przesuwa się do tyłu, gdy idzie za nami, przesuwa się na szyję. Psi spryciarze bez problemu poradzą sobie z wyskoczeniem z szelek, ponieważ wystarczy, że wezmą głowę w dół, cofną się i przy odrobinie wprawy w sekundę szelki zjeżdżają z psa. Chcąc tego uniknąć, mocniej ściskamy paski i szelki zaczynają wpijać się w pachy, przez co robią się niekomfortowe.

SZELKI NORWESKIE

Całkiem fajne szelki. Były to pierwsze szelki Dja. W takim modelu biega wiele flyballowych psów. Używają ich również psy ciągnące, ponieważ pasek z przodu klatki bierze na siebie całą energię i nacisk idzie na mostek. Jedynym ich problemem jest to, że przedni pasek blokuje nieco ruch łopatki, przez co jest on mniej efektywny, a szelki mniej komfortowe.

JULIUS K-9

Sprawa ma się podobnie jak przy norwegach, z tym, że Juliusy są dodatkowo zabudowane u góry, co sprawia, że są cięższe i sztywniejsze, więc na charcim, gibkim ciele sprawdzają się tym gorzej.

GUARD

Jedne z fajniejszych szelek. Sprawdzają się u większości ras, nawet u chartów. Dzięki przedłużce na grzbiecie psa, nie przesuwają się tak jak step-iny i nie tak łatwo się z nich wyślizgnąć. Ponadto, dobrze dopasowane, nie obcierają pach, przyjmują nacisk na mostek i nie blokują łopatki. Mają duuużo regulacji.

Y

I dochodzimy do naszego strzału w dziesiątkę, jeśli chodzi o charcie szele.

Są one podobne do guardów, mają jednak kilka istotnych różnic, które czynią je bardzo dobrymi dla naszych „dwuwymiarowych” Chudełów.
Po pierwsze, zupełnie inaczej układają się na mostku, nie suwają się zwłaszcza na tych bardziej wystających mostkach. Kąt rozwarcia na mostku jest dostosowany do szerokości karku psa, przez co się nie przesuwają i nie uciskają psa w szyję. Za sprawą tego, że są robione „na sztywno”, praktycznie nie mają regulacji, więc są idealnie dopasowane i dużo lżejsze niż szelki z dużą ilością okuć. Czyli komfort komfort i jeszcze raz wygoda. My takie szelki podpatrzyliśmy u naszego flyballowego specjalisty – Pris z Unleashed Flyball Team. Dzięki, Prisko! :)

Co sugeruję Wam wybrać, zamawiając szelki Y:

  • możliwie najwęższe paski, dzięki czemu szelki są lżejsze, a zapięcia mniejsze
  • zapięcia po OBU stronach, dzięki czemu szelki nie są przeciążane na stronę zapięcia.
  • podszewka z siateczki, dzięki czemu szelki trzymają się whippecich włosków i nie przekręcają się
  • kółeczko na kłębie, dzięki czemu podczas biegania paski mogą poruszać się względem siebie i lepiej dopasowywać się do ruchów chudełowego ciała
  • wyhaftowany numer telefonu (pamiętajcie o +48), dzięki czemu nie musimy bujać się z adresatką
  • solidnie przyłóżcie się do mierzenia psa. Brak regulacji uniemożliwia późniejszą korekcję niedociągnięć.

Oczywiście wiem, że ile psów i ilu właścicieli, tyle opinii, ale z naszego osobistego punktu widzenia sprawa ma się właśnie tak :)

Zapewne zauważyliście zdjęciową chamską kryptoreklamę, ale jesteśmy wyznawcami Modnej Kozy i z całego serca ją polecamy <3

A czy Wy używacie szelek? Jaki model lubicie najbardziej?

Podzielcie się Waszymi spostrzeżeniami w komentarzach i na fejsbuniu.

Mag :)

SERDECZNIE POLECAMY!